Krew na klatce i obce łapy: jak pies zmusił mnie do życia po rozwodzie
Biegłam po schodach w bloku na Bródnie, a obcy pies ciągnął mnie za rękaw, jakby wiedział, że za chwilę wydarzy się coś złego. Wtedy, wśród zapachu mokrego betonu i wybielacza z klatki, zobaczyłam krew i zrozumiałam, że nie mam już luksusu uciekać od odpowiedzialności. Ta historia jest o tym, jak jeden kundel wciągnął mnie z samotności po rozwodzie w decyzje, których nie dało się cofnąć.