Oddałam dzieciom całe życie, a dziś czekam na ich telefon jak na cud
Siedzę wieczorami w kuchni i wpatruję się w telefon, choć przez lata to ja byłam tą, do której wszyscy biegli z każdym problemem. Sama wychowałam dzieci, zrezygnowałam z siebie, a teraz uczę się żyć z ciszą, która boli bardziej niż zmęczenie, które znałam kiedyś. Najgorsze jest nie to, że mają własne życie, tylko to, że czasem czuję się w nim jak obowiązek do odhaczenia.