Przez lata pakował mojej teściowej obiady bez pytania. W końcu zamknęłam lodówkę i powiedziałam: „Dość”
Przez wiele miesięcy mój mąż zabierał swojej matce jedzenie, które przygotowywałam dla naszej rodziny. Czułam się wykorzystywana, bo nikt nie pytał mnie o zgodę ani nie dostrzegał pieniędzy, czasu i wysiłku wkładanych w gotowanie. Dopiero gdy postawiłam twarde granice, mąż zaczął rozumieć, że moja praca nie jest czymś, czym może swobodnie rozporządzać.