Wróciłam do domu, którego bałam się bardziej niż obcych ludzi, i w końcu powiedziałam matce prawdę o swoim życiu
Stałam w ciasnej kuchni mojej mamy w małym powiatowym mieście i słuchałam, jak znowu układa mi życie według własnego planu. Przez lata uciekałam od tych rozmów, udawałam, że wszystko jest dobrze, a każda wizyta kończyła się milczeniem, bólem i wyrzutami sumienia. Kiedy wróciłam tam na dłużej, zrozumiałam, że albo pierwszy raz powiem prawdę o sobie, albo już zawsze będę grała córkę, którą wszyscy chcieli widzieć.