Kiedy przestałam być żoną, a stałam się portfelem dla całej rodziny męża
Pamiętam moment, kiedy teściowa postawiła przede mną katalog z lodówkami i powiedziała, że skoro ja teraz zarabiam, to powinnam pomóc „swoim”. Zostałam sama z rachunkami, kredytem i mężem, który po utracie pracy coraz częściej milczał przy mnie, a mówił głosem swoich rodziców. W końcu powiedziałam dość i pierwszy raz naprawdę postawiłam granice, choć bałam się, że tym jednym słowem mogę rozwalić własne małżeństwo.