Oddałem dzieciom całe życie, a kiedy zabrakło mi sił, zostałem tylko z siostrą przy łóżku
Pamiętam, jak leżałem słaby i wsłuchiwałem się w ciszę przerywaną tylko tykaniem zegara, czekając na telefon od własnych dzieci. Przez lata odkładałem swoje potrzeby, żeby mogli studiować, kupić mieszkania i stanąć na nogi, ale kiedy zachorowałem, nagle dla wszystkich zabrakło czasu. Najboleśniejsze było to, że w ostatnich dniach rękę podawała mi nie córka ani syn, tylko moja siostra, a po mojej śmierci w rodzinie pękło coś, czego już nie da się skleić.