Teściowa chciała wcisnąć nam do małego mieszkania mojego szwagra na studia. Odmówiłam i do dziś część rodziny patrzy na mnie jak na potwora
Do dziś pamiętam ten obiad, kiedy teściowa postawiła sprawę jasno i zażądała, żeby jej najmłodszy syn zamieszkał z nami w dwupokojowym mieszkaniu. Ja powiedziałam „nie”, bo wiedziałam, że w takim ścisku nie da się normalnie żyć, a student powinien nauczyć się samodzielności. Mój mąż stanął między mną a swoją matką, i choć ostatecznie brat się do nas nie wprowadził, coś w naszej rodzinie już wtedy pękło.