W moje sześćdziesiąte urodziny czekałam na dzieci z gorącym rosołem. Wieczorem zobaczyłam zdjęcie, które złamało mi serce
Przez lata wierzyłam, że dzieci wyjechały tylko po lepsze życie, a nie ode mnie. W dniu moich sześćdziesiątych urodzin odkryłam, że cała trójka spotkała się bez nas, choć każde zapewniało mnie, że nie ma czasu. Po raz pierwszy postanowiłam powiedzieć głośno, jak bardzo boli mnie bycie matką potrzebną wyłącznie wtedy, gdy trzeba coś załatwić.