Kiedy mieszkanie w bloku stało się obce: jak pies popchnął mnie do decyzji, których nie da się cofnąć
Piszę o tym, jak po wypaleniu i depresji nie potrafiłam już oddychać własnym życiem, aż pewien pies dosłownie wciągnął mnie z powrotem na ziemię. To on wymusił na mnie decyzje, które bolały, kosztowały i zmieniły mój dom, relacje i sposób myślenia o sobie. Nie ma tu cudów — jest Warszawa, NFZ, rachunki i ciepło psiego ciała, które czasem było jedynym dowodem, że jeszcze żyję.