Mąż odszedł, bo „dusił go kredyt i codzienność”. Dwa tygodnie później zobaczyłam, jak wygląda jego nowe życie
Zostałam z córką, ratą kredytu i mężowskim wyznaniem, że nasze życie go przytłacza. Kiedy odkryłam, z kim zamieszkał, musiałam walczyć nie tylko o alimenty, ale też o poczucie bezpieczeństwa mojego dziecka. Najtrudniej było mi przyjąć, że mogę dochodzić sprawiedliwości, a jednocześnie nadal tęsknić za człowiekiem, który nas zostawił.