Stanęłam między moją matką a teściową, kiedy zabrakło pieniędzy, snu i cierpliwości — i zrozumiałam, że jeśli nie postawię granic, stracę i siebie, i małżeństwo
Siedziałam z dzieckiem na rękach w kuchni i słuchałam, jak moja matka i teściowa kłócą się nade mną o to, jak mam wychowywać własnego syna, kiedy ja ledwo wiązałam koniec z końcem. Czułam się mała, winna i coraz bardziej samotna, bo zamiast wsparcia dostawałam rady, pretensje i ocenianie z każdej strony, a mój mąż zaczął odsuwać się ode mnie. W końcu powiedziałam dość i po raz pierwszy w życiu postawiłam granice obu babciom, żeby uratować swoje zdrowie psychiczne i nasze małżeństwo.