Lodówka to nie stołówka! Jak córka i jej „przyjaciele” doprowadzili mnie do łez
Opowiadam o tym, jak moja otwarta i serdeczna córka Zosia zaczęła traktować nasz dom jak stołówkę dla swoich znajomych. Z czasem sytuacja wymknęła się spod kontroli, a ja poczułam się wykorzystywana i niezauważana. Ta historia to nie tylko o lodówce, ale o granicach, samotności i trudnych rozmowach w rodzinie.