Kiedy w nocy wyważałam drzwi u sąsiadki, a mój pies wył pod blokiem — wtedy zrozumiałam, że nie mam już gdzie wracać
Zostałam sama po rozwodzie i myślałam, że już nic mnie nie ruszy, aż w moim życiu pojawił się pies, który wymusił na mnie decyzje, na które nie miałam odwagi.To on wyciągnął mnie z mieszkania pełnego wspomnień, popchnął do ludzi i zatrzymał mnie, kiedy naprawdę chciałam zniknąć.Opowiadam o tym, jak zwykłe spacery, zimne klatki schodowe i rachunki z weterynarii potrafią uratować człowieka bardziej niż wielkie słowa.