Kiedy Piotr wyszedł do młodszej, a ja zostałam z psem i z kluczem w zamku
Nie płakałam, gdy mąż odszedł po trzydziestu trzech latach. Wszystko zaczęło się naprawdę dopiero wtedy, gdy w moim mieszkaniu pojawił się pies, który wymusił na mnie decyzje nie do cofnięcia. Ta historia jest o samotności po rozwodzie, o brudnych klatkach schodowych, NFZ i o tym, jak jedno ciepłe ciało przy nodze potrafi uratować życie.