Zostałam z tym sama
Trzy lata samotnej walki z chorobą ojca i nagły powrót siostry, która przez ten czas była tylko głosem w słuchawce. Czy w obliczu ogromnego żalu i wycieńczenia jest jeszcze miejsce na przebaczenie i wsparcie?
Trzy lata samotnej walki z chorobą ojca i nagły powrót siostry, która przez ten czas była tylko głosem w słuchawce. Czy w obliczu ogromnego żalu i wycieńczenia jest jeszcze miejsce na przebaczenie i wsparcie?
Małe mieszkanie, chorująca teściowa i dzieci, które nie mają już gdzie odrobić lekcji. Chcieli pomóc matce żony, ale dom stał się polem walki, w której każdy czuje się winny. Czy można pogodzić obowiązek opieki z prawem dzieci do normalnego dzieciństwa, zanim relacje w rodzinie zostaną bezpowrotnie zniszczone?