Powiedziała, że nienawidzę jej córki, bo odważyłam się powiedzieć, że tęsknię za dawną przyjaźnią
Siedziałam na zimnych schodach pod blokiem i słuchałam, jak moja najlepsza przyjaciółka krzyczy mi do telefonu, że jestem egoistką i że nie szanuję jej jako matki. Przez miesiące próbowałam ratować naszą wieloletnią relację, choć z każdym tygodniem czułam się coraz bardziej niewidzialna, jakby moje życie przestało istnieć obok jej dziecka. Do dziś boli mnie nie samo zerwanie kontaktu, tylko to, że szczerość została odczytana jak zdrada.