Córka stanęła w mojej kuchni i zażądała wszystkich oszczędności. Do dziś nie wiem, czy bardziej bolał mnie jej strach, czy moje „nie”
Stałam przy kuchennym zlewie, kiedy moja córka powiedziała mi, że jeśli jej nie oddam wszystkich pieniędzy, straci mieszkanie i wszystko się zawali. Czułam, jak rozrywa mnie potrzeba ratowania własnego dziecka i paniczny lęk, że na starość zostanę z niczym. Do dziś noszę w sobie winę, złość i pytanie, czy matka ma prawo postawić granicę, kiedy własne dziecko tonie.