Matka na rozdrożu: Jak prawie wszystko straciłam dla syna – i dla siebie
Wszystko zaczęło się od niespodziewanego spadku, który wywrócił moje życie do góry nogami. Mój mąż, Piotr, i jego dzieci z poprzedniego małżeństwa zaczęli coraz mocniej ingerować w moje decyzje, podczas gdy ja chciałam tylko chronić mojego syna, Mateusza. Wśród rodzinnych intryg i dylematów lojalności musiałam wybrać: własne szczęście czy jedność rodziny.