„Wy przecież nie macie własnych dzieci, więc rozpieszczajcie moje!” – polski dramat rodzinny oczami szwagierki
Wszystko zaczęło się od jednego zdania mojej szwagierki, które przewróciło nasze rodzinne życie do góry nogami. Opowiadam o tym, jak stałam się pionkiem w grze między mężem a jego siostrą, próbując jednocześnie bronić własnych granic i siebie samej. Czy naprawdę obowiązkiem rodziny jest rozpieszczanie cudzych dzieci, czy każdy powinien sam ponosić odpowiedzialność?