Niewidzialne ściany: Moje życie w warszawskim bloku po rozwodzie rodziców
Od pierwszego dnia w nowym mieszkaniu czułam, że nie pasuję do tego miejsca. Sąsiedzi patrzyli na mnie z nieufnością, a najbardziej dokuczała mi pani Halina z naprzeciwka, która nie przepuściła żadnej okazji, by mi dogryźć. Z czasem samotność i brak wsparcia ze strony rodziny zaczęły mnie przytłaczać, aż w końcu zaczęłam się zastanawiać, czy kiedykolwiek znajdę miejsce, gdzie naprawdę będę sobą.