Kiedy usłyszałam, że mam być jak „ta idealna” znajoma, coś we mnie pękło i już nie umiałam udawać, że wszystko jest w porządku
Siedziałam przy kuchennym stole i słuchałam, jak mój mąż po raz kolejny porównuje mnie do naszej znajomej, a ja czułam, że powoli znikam. Byłam przekonana, że nigdy nie dorównam kobiecie, która w jego oczach miała idealny dom, dzieci i pracę, dopóki nie usłyszałam od niej prawdy, która mną wstrząsnęła. To wtedy musiałam wreszcie powiedzieć głośno, jak bardzo ranią mnie cudze standardy wciskane do naszego małżeństwa.