Na pierwszej randce podzielił rachunek na pół. Nie chodziło o pieniądze, lecz o to, co powiedział chwilę później
Opowiadam o pierwszej randce, podczas której bardziej niż rachunek zabolał mnie chłód siedzącego naprzeciwko mężczyzny. Próbowałam pogodzić swoją niezależność z potrzebą zwykłej troski i zaangażowania. Ostatecznie zrozumiałam, że nie muszę wstydzić się tego, czego oczekuję od relacji.