Przyprowadziłem narzeczoną na rodzinny obiad. Nie wiedziałem, że moja siostra spojrzy jej w twarz i powie: „To ona zniszczyła mi liceum”
Siedziałem przy stole z kobietą, którą kochałem, i w jednej sekundzie zobaczyłem, jak moja rodzina pęka na pół. Myślałem, że to będzie zwykły niedzielny obiad, a zamienił się w powrót do traumy mojej siostry, o której nie miałem pojęcia. Do dziś nie wiem, czy większym ciężarem jest miłość, czy lojalność wobec kogoś, kto latami próbował się po cichu pozbierać.