Moja córka przestała oddychać, a kiedy wróciliśmy ze szpitala, nasz dom już nie był tym samym miejscem
Do dziś słyszę ten urwany krzyk mojej żony i widzę siniejącą twarz naszej kilkutygodniowej córki. Kiedy po tygodniach walki wróciła z intensywnej terapii noworodka do domu, myślałem, że najgorsze jest za nami, ale wtedy dopiero pękło wszystko to, co latami przemilczaliśmy. Znalazłem się między matką a żoną, rozdarty, winny i coraz bardziej przerażony tym, jak trauma potrafi zamienić rodzinę w pole bitwy.