Oddałam synowi rodzinny dom. Teraz czuję się jak intruz w swoim własnym życiu…
Oddałam synowi dom, w którym spędziłam całe życie, wierząc, że pomagam mu się usamodzielnić. Teraz coraz częściej czuję się wykluczona i niepotrzebna, a rodzinne więzi zaczynają się rozluźniać. Czy naprawdę dom to tylko ściany i wspomnienia, czy coś znacznie więcej?