Teściowa wybrała mi mieszkanie i ratę na trzydzieści lat. Mąż zapytał tylko, dlaczego znowu robię problem
Miałam podpisać wspólny kredyt, choć w mieszkaniu zaplanowanym przez teściów zabrakło miejsca na moje zdanie. Kiedy poprosiłam męża o wsparcie, usłyszałam, że powinnam po prostu zaakceptować jego rodziców. Odeszłam, zanim cudze plany stały się moim długiem na trzydzieści lat.