Zaprosiłam przyjaciółkę na kilka dni do domku nad jeziorem. Po sześciu tygodniach usłyszałam, że jestem egoistką, bo kazałam im wyjechać
Chciałam pomóc przyjaciółce, która została z mężem i trójką dzieci bez miejsca na wakacje. Zamiast kilku dni zafundowałam sobie sześć tygodni gotowania, prania i sprzątania po pięciu osobach. Kiedy wreszcie postawiłam granicę, bliscy uznali, że to ja nie mam serca.