Synowa odcięła mnie od rodzinnych obiadów i dopiero wtedy zrozumiałam, że mój syn naprawdę przestał być już tylko mój
Stałam z garnkiem rosołu pod drzwiami mieszkania mojego syna i pierwszy raz w życiu usłyszałam, że mam nie przychodzić. Bolało mnie to bardziej, niż chciałam przed sobą przyznać, bo przez miesiące żyłam w poczuciu, że jestem odsuwana bez słowa. Dopiero szczera rozmowa z Michałem pokazała mi, że za chłodem Magdy stał strach, ciąża i potrzeba postawienia granic, których ja długo nie umiałam zaakceptować.