Moja teściowa karmiła mojego syna jedzeniem ze śmietnika: Gdzie kończy się kompromis, a zaczyna walka o dziecko?
Nigdy nie sądziłam, że będę musiała wybierać między rodziną a bezpieczeństwem własnego dziecka. Gdy zobaczyłam, jak moja teściowa podaje Filipowi spleśniały kawałek ciasta, poczułam, jak grunt usuwa mi się spod nóg. Ta historia to moje zmagania z poczuciem winy, gniewem i bezsilnością wobec najbliższych.