Krew na klatce schodowej i obcy pies, który zmusił mnie do wyboru
Zaczęło się od krwi na betonie i obcego psa, który nie pozwolił mi odwrócić wzroku. W najgorszym okresie wypalenia to on wymusił na mnie decyzje, których już nie dało się cofnąć. Dziś wiem, że czasem lojalność zaczyna się od smyczy trzymanej drżącą ręką.