Usłyszałam, jak mój mąż przytakuje własnej matce, kiedy nazywała mnie złą żoną. Wtedy spakowałam dzieci i wyszłam z mieszkania, które razem spłacaliśmy
Stałam w kuchni z mokrymi rękami, kiedy przypadkiem usłyszałam rozmowę mojego męża z jego matką i wtedy coś we mnie pękło. Przez lata próbowałam być cierpliwa, ugodowa i dobra, choć teściowa wchodziła z butami w każdy kąt mojego życia, a on zawsze milczał albo stawał po jej stronie. Kiedy zrozumiałam, że zdradza mnie nie z inną kobietą, tylko własnym tchórzostwem i zgodą na jej słowa, zabrałam dzieci i odeszłam, żeby uratować siebie.