Usłyszałam, jak córka z wnukiem planują remont mojego mieszkania po mojej śmierci. Następnego dnia zmieniłam testament
Mam siedemdziesiąt cztery lata i coraz częściej czułam, że dla własnej rodziny stałam się tylko właścicielką mieszkania, która jeszcze nie umarła. Gdy przypadkiem usłyszałam rozmowę córki z wnukiem, postanowiłam zabezpieczyć nie tylko swój majątek, ale też resztki godności. Zmieniłam testament, stawiając ich przed wyborem, którego chyba się nie spodziewali.