Kiedy przestałam być dla nich żoną i matką, a stałam się tylko kimś od obiadu, prania i ciszy
Stałam przy kuchence z zupą na gazie, kiedy mąż i córka po raz kolejny minęli mnie tak, jakby mnie w tym domu w ogóle nie było. Dopiero sąsiadka z bloku zobaczyła we mnie człowieka, nie funkcję, i przypomniała mi, że kiedyś miałam głos, marzenia i własne zdanie. To właśnie wtedy postanowiłam, że już nie będę darmową pomocą domową we własnym życiu.