W ciąży zemdlałam przy kuchennym stole u teścia i wtedy powiedziałam mężowi wprost: albo wychodzimy stąd dziś, albo ja już tam nie wrócę

W ciąży zemdlałam przy kuchennym stole u teścia i wtedy powiedziałam mężowi wprost: albo wychodzimy stąd dziś, albo ja już tam nie wrócę

Nigdy nie zapomnę chwili, kiedy obudziłam się na zimnych kafelkach w kuchni domu mojego teścia, a wszyscy bardziej martwili się obiadem niż mną i dzieckiem. Wprowadziliśmy się tam z mężem tylko na chwilę, bo nie mieliśmy pieniędzy, ale bardzo szybko stałam się dla jego ojca darmową gosposią, mimo że byłam w pierwszej ciąży i ledwo stałam na nogach. Tamtego dnia postawiłam ultimatum i po raz pierwszy naprawdę zawalczyłam o siebie, bo zrozumiałam, że jeśli teraz odpuszczę, ktoś złamie mnie do końca.