Kiedy los rozdziera marzenia: Historia Marty i Daniela, których miłość została wystawiona na najcięższą próbę
– Marta, odbierz… Błagam cię, odbierz…
Leżałam na łóżku, wsłuchując się w ciszę, która tłumiła każdy oddech. Telefon wibrował bez końca, ekran jaśniał jego imieniem – Daniel. Zignorowałam, choć serce rwało się do odpowiedzi. Pokłóciliśmy się o głupotę — nawet nie pamiętam, jaką. Mieszkanie było wypełnione ciężkim, gęstym powietrzem. U Becky, mojej siostry, na stole czekały już placki