Mąż kazał mi wybrać: dobrze płatna praca albo nasze małżeństwo. Nie chodziło o czas dla rodziny, tylko o to, że zarabiałam więcej
Kiedy dostałam awans, myślałam, że mąż będzie ze mnie dumny, ale usłyszałam, że przy mnie nie czuje się mężczyzną. Przez wiele miesięcy próbowałam pomniejszać własne sukcesy, żeby w domu zapanował spokój. Dopiero jego ultimatum zmusiło mnie do postawienia granicy i zawalczenia o małżeństwo, w którym nie musiałabym rezygnować z siebie.