Przyjechałam na 60. urodziny taty. Przy stole usłyszałam, że nie jestem już jego córką, bo zgłosiłam przemoc mojego brata
Na sześćdziesiąte urodziny taty przyjechałam z prezentem i nadzieją, że jeszcze potrafimy ze sobą rozmawiać. Zamiast tego usłyszałam, że zniszczyłam bratu życie, bo wezwałam policję, kiedy bił swoją żonę. Tego wieczoru musiałam wybrać między miejscem przy rodzinnym stole a własnym spokojem.