Żona zostawiła mnie z trójką dzieci i kartką na stole. Najgorsze było pytanie córki: „Tato, co zrobiłeś mamie?”
Zostałem sam z trójką dzieci, rachunkami i wiadomością od żony, która prosiła, żebym jej nie szukał. Każdego dnia próbowałem być ojcem i matką, choć jednocześnie bałem się utraty pracy. Dopiero pomoc mojego ojca i innych rodziców pokazała mi, że proszenie o wsparcie nie jest porażką.