Wezwałam policję na własnego ojca po tym, jak uderzył moją córkę. Rodzina mi tego nie wybaczyła
Do dziś mam przed oczami moment, kiedy usłyszałam płacz mojej córki i zobaczyłam ślad jego dłoni na jej twarzy. Wtedy zadzwoniłam na policję, choć wiedziałam, że w jednej sekundzie rozbiję własną rodzinę na kawałki. Po wyroku zrozumiałam, że czasem trzeba stracić wszystko, żeby wreszcie ochronić dziecko i przerwać to, co ciągnie się przez pokolenia.