Uciekłam z dziećmi w środku nocy, bo bałam się, że tej nocy on naprawdę przekroczy granicę
Do dziś pamiętam ten dźwięk tłuczonego kubka i głos mojego męża, od którego zamarzła mi krew. W jedną noc spakowałam dzieci, wybiegłam z domu i przekonałam się, jak bardzo samotna może być kobieta, kiedy najbardziej potrzebuje pomocy. Dopiero telefon na numer wsparcia dla ofiar przemocy sprawił, że pierwszy raz od lat ktoś powiedział mi: „To nie pani wina, proszę teraz ratować siebie i dzieci”.