Po pogrzebie męża znalazłam wezwania na 186 tysięcy złotych. Teściowie zamknęli przede mną drzwi, a pomogła mi osoba, której najmniej się spodziewałam

Po śmierci męża odkryłam, że przez lata ukrywał przede mną kredyty i chwilówki, które mogły odebrać mnie i dzieciom mieszkanie. Kiedy teściowie odmówili pomocy, wsparcie niespodziewanie znalazłam w szwagierce, z którą wcześniej prawie nie rozmawiałam. Razem zaczęłyśmy walczyć z wierzycielami, biedą i bolesnym poczuciem, że człowiek, którego kochałam, prowadził drugie życie.