Zbudowaliśmy saunę za własne oszczędności. Kiedy poprosiliśmy rodzinę o dokładanie do kosztów, usłyszałam, że rozbijam rodzinę
Marzyłam o spokojnych weekendach z mężem, a zostałam z mokrymi ręcznikami, rachunkami i krewnymi pod drzwiami. Kiedy poprosiłam o przestrzeganie zasad i dokładanie do kosztów, usłyszałam, że robię z rodziny klientów. Najbardziej zabolało mnie jednak to, jak łatwo moje zmęczenie nazwano skąpstwem.