Mąż podsunął mi dokumenty i powiedział: „To tylko formalność”. Gdy przeczytałam jedną wiadomość, zrozumiałam, że chciał zabrać nam mieszkanie
Opowiadam, jak człowiek, któremu ufałam, próbował przejąć moje udziały w naszym mieszkaniu. Odkryłam jego długi, prywatne pożyczki i plan zastawienia nieruchomości, a moja odmowa rozpoczęła wieloletnią walkę o majątek oraz spokój syna. Wygrałam w sądzie, ale do dziś uczę się żyć bez ciągłego lęku i podejrzliwości.