Pożyczyłam od przyjaciółki 80 tysięcy złotych. Kiedy nie oddałam ich na czas, dostałam pozew i straciłam mieszkanie
Pożyczyłam od najbliższej przyjaciółki pieniądze, bo wierzyłam, że uratuję rodzinę przed finansową katastrofą. Nie dotrzymałam terminu spłaty, a później ze strachu zaczęłam unikać jej telefonów. Dziś mieszkam w innym mieście i wciąż zastanawiam się, w którym momencie przestałyśmy być dla siebie ludźmi, a stałyśmy się tylko dłużniczką i wierzycielką.