Przez 23 lata pracowałam za granicą, żeby spłacić dzieciom mieszkania. Kiedy wróciłam z jedną walizką, usłyszałam, że nie ma dla mnie miejsca
Przez lata wierzyłam, że każdym przelewem buduję dzieciom bezpieczne życie i miejsce dla siebie w ich sercach. Po powrocie do Polski odkryłam, że mają do mnie żal, którego nie spłaciłam razem z ich kredytami. Teraz próbuję zrozumieć, gdzie kończy się moja krzywda, a zaczyna ich prawo do własnego życia.