Odziedziczyłam dom po sąsiadce, a potem wszyscy spojrzeli na mnie jak na złodziejkę
Do dziś pamiętam moment, kiedy córka pani Janiny stanęła w moim progu i wykrzyczała mi w twarz, że ukradłam jej dom. Chciałam tylko pomagać starszej, samotnej kobiecie, a nagle znalazłam się w środku rodzinnej wojny, plotek i oskarżeń, które rozdarły także moją własną rodzinę. Najgorsze było to, że cokolwiek zrobiłam, i tak dla kogoś byłam winna.