Teściowa weszła bez pukania i zaczęła przestawiać meble. Kiedy zmieniła zasady dotyczące naszego syna, powiedziałam: „Dość”
Opowiadam o tym, jak niezapowiedziane wizyty teściowej zamieniły moje macierzyństwo w ciągły egzamin. Długo milczałam, bo nie chciałam stawiać męża między mną a jego matką. W końcu musieliśmy wybrać między rodzinnym spokojem na pokaz a prawem do decydowania o własnym domu i dziecku.