„Mamo, ja nie wyjechałem po to, żeby cię porzucić”. Dopiero list do syna uświadomił mi, dlaczego coraz rzadziej odbierał telefon

„Mamo, ja nie wyjechałem po to, żeby cię porzucić”. Dopiero list do syna uświadomił mi, dlaczego coraz rzadziej odbierał telefon

Po wyjeździe Kamila do Holandii zaczęłam mierzyć swoje dni czasem, który upłynął od jego ostatniego telefonu. Byłam przekonana, że syn o mnie zapomina, aż podczas jednej kłótni powiedział coś, czego długo nie umiałam mu wybaczyć. Napisałam do niego list i po raz pierwszy spróbowałam usłyszeć nie tylko własną samotność.