Ukradłam chleb i masło dla córki, a potem dowiedziałam się, że moja matka trzyma w szufladzie kilkanaście tysięcy złotych
Samotnie wychowuję córkę, a długi i nieregularne alimenty doprowadziły mnie do chwili, w której ukradłam jedzenie. Kiedy wróciłam do domu, odkryłam, że moja matka od lat trzyma oszczędności na własny pogrzeb. Do dziś nie wiem, czy tamtego dnia zawiodłam jako człowiek, czy zrobiłam to, co zrobiłaby każda zdesperowana matka.