Mąż chciał odebrać mi dzieci, bo jego matka wmówiła mu, że jestem „niestabilna”. Wygrałam w sądzie i uciekłam z nimi do innego miasta

Mąż chciał odebrać mi dzieci, bo jego matka wmówiła mu, że jestem „niestabilna”. Wygrałam w sądzie i uciekłam z nimi do innego miasta

Pamiętam moment, kiedy usłyszałam od męża, że złożył pozew o rozwód i chce pełnej opieki nad naszymi dziećmi, bo podobno nie nadaję się na matkę. Przeszłam przez piekło rodzinnych upokorzeń, sądowych kłamstw i życia pod kontrolą teściowej, która rządziła naszym domem bardziej niż ja i on razem wzięci. Ostatecznie to ja dostałam dzieci i wyjechałam, żeby zacząć od nowa, ale do dziś zastanawiam się, jak długo można usprawiedliwiać człowieka, który nigdy nie odciął pępowiny.