Wyrzucił mnie z domu z dzieckiem, a potem błagał o pomoc
Z dnia na dzień wyrzucił ją z domu razem z dzieckiem, zostawiając z niczym. Kiedy po czasie wrócił z prośbą o pomoc, nie spodziewał się, że ta sama kobieta przejmie nad nim całkowitą kontrolę. Czy po takiej zdradzie i upokorzeniu można w ogóle mówić o wybaczeniu?