W naszym małżeństwie jest miejsce dla trzech osób
Kiedy mąż staje się przedłużeniem woli swojej matki, a w małżeństwie zaczyna być miejsce dla trzech osób, granica między troską a toksyczną zależnością zaciera się całkowicie. Czy da się uratować związek, w którym partner wciąż jest tylko posłusznym synem?