Po tamtej kolacji zabrałam dzieci i powiedziałam dość. Mąż do dziś twierdzi, że przesadziłam
Siedziałam przy stole i patrzyłam, jak moi teściowie po raz kolejny ranią moje dzieci, a mój mąż udaje, że nic się nie dzieje. Tamte słowa zabolały mnie bardziej niż wszystkie wcześniejsze przytyki, bo zobaczyłam w oczach syna i córki wstyd, którego nie powinni znać. Kiedy postawiłam granicę i ograniczyłam kontakt z dziadkami, we własnym domu wybuchła wojna, a ja musiałam odpowiedzieć sobie, czyje emocje mam chronić najpierw.