Oddałam mu dziewięć złotych za kawę i zakończyłam związek. Ale moi rodzice też nie mieli racji
Spotykałam się z mężczyzną, który dzielił ze mną każdy rachunek, nawet za najtańszą kawę. Próbowałam bronić jego zasad przed rodzicami, choć sama coraz częściej czułam się jak dłużniczka, a nie partnerka. Dopiero po rozstaniu zrozumiałam, że nie chcę ani mężczyzny z kalkulatorem, ani takiego, który za pieniądze kupuje sobie prawo do decydowania o mnie.