Przez cztery lata budowaliśmy dom na Mazurach. Kiedy wymieniliśmy zamki, rodzina uznała, że przestaliśmy być rodziną
Razem z mężem zbudowałam dom, w którym mieliśmy wreszcie odpoczywać, ale zamiast tego sprzątałam po kolejnych krewnych. Gdy poprosiłam o uzgadnianie przyjazdów i dokładanie się do rachunków, usłyszałam, że pieniądze przewróciły mi w głowie. Najbardziej zabolało mnie jednak to, co stało się po wymianie zamków.