Przez lata utrzymywałam mamę i brata. Przy niedzielnym obiedzie usłyszałam, że jestem egoistką, bo chcę mieć własne mieszkanie
Pracowałam na pełny etat i brałam dodatkowe zlecenia, żeby opłacać rachunki mamy i młodszego brata. Kiedy powiedziałam, że nie mam już siły utrzymywać trzech dorosłych osób, usłyszałam, że pieniądze zaślepiły mi oczy. Najtrudniejsze okazało się nie zatrzymanie przelewów, lecz wytrzymanie ciszy, która po nich przyszła.