Kiedy Luna ugryzła mnie w rękaw i nie pozwoliła zamknąć drzwi: jak pies zmusił mnie, Mirelę, do ochrony córki przed „tradycją”
Stałam w klatce schodowej z krwią na rękawie, a Luna szarpała mnie za kurtkę tak, jakby wiedziała, że za tymi drzwiami dzieje się coś, czego nie wolno mi już ignorować. Byłam matką dwójki dzieci z dwóch małżeństw i wreszcie zobaczyłam, że „rodzinna tradycja” mojego obecnego męża rani moją córkę z pierwszego związku. Ta historia to moje zmaganie z bezsilnością, kosztami, wstydem i strachem, w którym pies stał się nie tylko świadkiem, ale siłą pchającą mnie do decyzji, których nie da się cofnąć.