Łzy między ścianami: „Nie mogę już żyć w tym bałaganie. Powiedziałaś, że to ja prowadzę ten dom!”
Całe życie starałam się spełnić oczekiwania mamy, ale czułam się jakbym nigdy nie była wystarczająca. Dorastałam w Warszawie w domu, gdzie miłość mierzyło się stopniami i posłuszeństwem wobec domowych zasad. Teraz, jako dorosła, nie umiem się wyzwolić spod tego ciężaru i wciąż pragnę udowodnić mamie, że mi zależy, choć sama coraz bardziej się w tym wszystkim gubię.